Obserwatorzy

sobota, 30 marca 2013

2

Dzień zapowiadał się świetnie, niestety, nie było tak jak miało być. Obudziłam się, przez roletę wydobywały się poranne promienie słońca. Odbyłam poranną toalete i poszłam do Rox. Byłyśmy umówione na jakiś spacer i zakupy. Tak też zrobiłyśmy. Ciągle nawijałyśmy o chłopakach. Gdy byłyśmy w kafejce zauważyłam chłopaka podobnego do Niall'a. Przyjrzałam się mu bardziej, nie myliłam się . Był to Niall ale nie sam. Był z jakąś brunetką, trzymali się za ręce i uśmiechali do siebie. Bolało mnie to. Nie mogłam na to patrzeć i wybiegłam. Zapomniałam nawet o Rox. Dziewczyna wybiegła za mną a ja nawet nie zwróciłam na nią uwagi.
 - Caaam ! Usłyszałam za sobą głos Rox.
Nie zwracając na to uwagi pobiegłam do domu. Mama jak zwykle w pracy tak samo jak tata. Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać do poduszki. Rox ciągle  wypisywała sms. Nie chciałam z nikim rozmawiać . Ale zastanawiało mnie jedno ... kim jest ta dziewczyna z kafejki która sprawiała że Niall był taki uśmiechnięty ? Że był tak szczęśliwy jak nigdy ? Zaraz ... czy to nie była .. Nathalie ? Nie wiem .. nie na widzę  tej dziewczyny. Zawsze się gdzieś za przeproszeniem wpiepszy. Wieczorem wyszłam się przejść . Założyłam na siebie jakiś stary za duży sweterek do tego zielone rurki i wyszłam. Poszłam tam gdzie zawsze przesiadywałam z Niall'em . Było to miejsce nad zatoką gdzie było widać część Londynu . Oparłam się o barierki i znów zaczęłam płakać. Usłyszałam za sobą kroki.
 - Moge ? Spytał znajomy mi głos.
Był to Niall. Szybko otarłam łzy i uśmiechnęłam się do niego sztucznie.
 - Jasne. Odpowiedziałam 
 - Widziałam Cię dzisiaj. Palnęłam.
 - Tak ? Jak Ciebie też, w kafejce. Byłem z Clennie. Moją kuzynką. Powiedział miło.
Szczerze mówiąc ? Kamień spadł mi z serca.
 - Mhm. Odpowiedziałam.
Chłopak objoł mnie  a ja położyłam głowę na jego ramieniu.
 - Cam .. Myślisz że moja przyszła żona jest gdzieś tutaj  ? Spytał patrząc na widok Londynu.
 - Mam nadzieje. Powiedziałam i popatrzałam w jego śliczne niebieskie oczy. Za każdym razem gdy na nie patrzę tonę.
 - Ja też mam taką nadzieję. Odpowiedział, pocałował mnie w polik i znów patrzał na krajobraz.
Uwielbiałam takie momenty gdy razem siedzieliśmy, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.
 - Cam .
 - Nom ? Spytałam
 - Wolisz mnie jako kolegę, przyjaciela czy .. chłopaka ? Spytał.
 - Hmm .. przyjaciela .. Powiedziałam choć prawda była inna.
 - Taaa .. mam nadzieje że za nie długo się to zmieni. Powiedział
 - EE.. Ale co ? Spytałam blondyna.
 - A nie nic. Ładnie tu. Poowiedział Niall zmieniając temat.
Wiedziałam że coś kręci. Przychodzimy tu od kąd zostaliśmy przyjaciółmi tzn. od jakiś 14 lat. Jak to szybko zleciało .. teraz mamy już po 19 lat.
Niall powiedział że musi się już zbierać. Miał jutro jakiś ważdy wywiad. Chłopak odprowadził mnie do domu. Gdy leżałam dostałam od niego sms-a jego treść:
"Dziękuje za dziś :* Dobranoc wariatko xx - Niall"
Uśmiechnęłam się do telefonu. Zaczęliśmy ze sobą pisać. Temat głównie opierał się na Rox i Hazzie. Jak ich zesfatać .. Nie wiedząc nawet kiedy zasnęłam
 _____________________________________________

2 część.. Jutro postaram się wrzucić kolejną. A teraz miłego czytania :*

1 komentarz:

  1. GENIALNE ! *.* NIALL I CAM MUSZĄ BYĆ RAZEM <3 dodawaj następne !

    OdpowiedzUsuń