Obserwatorzy

poniedziałek, 20 maja 2013

6

Gdy już się spakowałam zeszłam do reszty.
 - Gotowi ? Spytałam zakładając na nos okulary przeciwsłoneczne.
 - OCZYWIŚCIE ! Krzyknęli wszyscy.
 - A gdzie Rox ? Spytałam.
 - Poszła pogadać z Hazzą. Zaraz wrócą. Powiedział Niall chowając do torby koc.
Nagle po schodach na dół zeszła moja przyjaciółka a za nią loczek.
 - Wszystko okej ? Spytałam Rox gdy ta przeszła obok.
 - Ta .. no tak. Odpowiedziała.
Wszyscy poszliśmy na basen, doszliśmy tam w jakieś 15min.
Chłopcy od razu polecieli do wody, a Ja i Rox zostałyśmy.
 - Roxanne wszystko w porządku ? Spytałam ponieważ widziałam że coś się dzieje.
 - Potem Ci powiem okej ? Spytała jednocześnie odpowiadając.
 - Jasne. Powiedziałam i obie zaczęłyśmy się opalać.
Nagle za nami znaleźli się chłopcy.
 - Idziecie z nami ? Spytał Lou.
 - Jak narazie się opalamy. Odpowiedziała Rox.
Chłopcy podeszli do nas. Harry złapał Rox za ręce a Liam za nogi. 
 - NIEEE ! Błagam, prosze nie. Krzyczała moja pryjaciółka.
Chłopcy jej nie wysłuchali i wrzucili do wody. Ja natomiast zaczęłam się niej śmiać.
 - A Ty co się śmiejesz ? Spytał Niall.
 - A co nie mogę ? Spytałam.
 - Pff, nie, nie możesz, nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypaadku, dziadek się śmiał i tak samo miał. Powiedział recytując jakiś denny przesąd, ale ja wiedziałam dokładnie o jakie przekazanie go chodzi.
 - NIE ! Niall nie ! Bo nie będzie w domu naleśników. Krzyczałam
 - No to trudno. Powiedział i razem z Zayn'em wziął mnie do wody.
 - Udusze ich. Usłyszałam Rox która wyciskała swoje włosy.
 - Pomogę Ci. Zaśmiałam się.
Nagle do chłopców podeszła ratowniczka.
 - Co to ma znaczyć ?! Nie wiecie jak się zachować na basenie ? Spytała.
Niall, Lou, Zayn, Liam i Harry, przestraszeni patrzeli na blondynke.
 - My .. PRZEPRASZAMY . Powiedzieli chórkiem.
 - Nie ma żadnych przeprosin. Wszyscy czytać regulamin . Odpowiedziała.
Chłopcy próbowali ją jeszcze jakoś przekonać ale nic to nie dało. Gdy przeczytali wrócili do nas.
 - I co ?
 - Nic, ale warto było. Powiedział Hazz siadając obok Roxanne.
Chłopcy mu przytaknęli.
Pobyliśmy potem jeszcze chwile na basenie, ale chłopcy tak rozrabiali że wywalili nas z basenu.
Spakowaliśmy się i wstąpiliśmy jeszcze do Nando's.
Potem wróciliśmy do domu i pooglądaliśmy jakieś filmy .



wtorek, 7 maja 2013

5

Obudziłam się gdy usłyszałam jakieś kroki w pokoju. Lekko uchyliłam powieki i zobaczyłam chłopaców stojących nade mną i śpiewających jakąś poranną piosenkę. "Tylko nie to, błagam tylko nie budzenie" Pomyślałam. Niestety, ale moje podejrzenia były takie jak rzeczywistość. Niall zaczął cicho a potem coraz głośniej grać na gitarze, Harry wlazł na moje łóżko, Liam ściągnął ze mnie kołdrę, Louis zaczął bombardować mnie marchewkami, a Zayn ciągnął mnie za nogi.
 - Cholera chłopaki ! Możecie dać mi spokój ?! Krzyczałam ale bez skutku.
Nagle do pokoju weszła Rox.
 - Wstawaj ! Śniadanie już czeka ! Krzyknęła moja przyjaciółka.
Cholera jasna, czy nawet w sobote nie dadzą człowiekowi troche pospać. ?
 - Wstawaj  !
 - Grubasie jeden, zmiataj z łóżka !
 - Śpiochu jeden!
 - Śpiąca Królewno !
 - Zaraz Cię zrzucę !
Przekrzykiwali się nawzajem chłopcy.
 - ALE ŚPIĄCA KRÓLEWNA CHCE SPAĆ ! Czy wy nie możecie choć raz dać mi spokój ?! Krzyknęłam wstając.
Dziwnym trafem chłopcy odpuścili i poszli. Znów przykryłam się ciepłą kołderką, głowe dałam pod poduszkę i rozkoszowałam się tym że mogę jeszcze pospać. Ale nie na  długo. Po jakichś 5 minutach do pokoju znów wparowali chłopcy.
 - A masz ! Krzyknęli wszyscy i oblali mnie kubłami zimnej wody.
 - Dość tego ! MAM WAS SERDECZNIE DOŚĆ. WY CHOLERNE DOKUCZNIKI ! Zaraz się z wami rozprawię ! Krzyknęłam tym razem ja i rzuciłam się na nich z poduszkami.
Tak zaczęła się nasza wojna. Roxanne była cała w pierzu tak samo jak Ja i reszta .
 - Koniec ! STOP! Zarządziłam.
Chłopcy dziwnie na mnie popatrzeli.
- A teraz ! Ja idę się przebrać i wy też, Rox i Ty Harry sp..
- Ale no czemu ja z nim?! Zaśmiała się moja przyjaciółka.
- Bo ja tak mówie ! Nie przerywać mi ! Idziesz z Hazz sprzątnąć przedpokój,Ty Lou razem z Liam'em i Zayn'em pójdziecie sprzątnąć góre, a Ja i Niall zajmiemy się dołem . Powiedziałam i poszłam się przebrać tak jak wszyscy .
Po jakichś 2 godzinał cały dom lśnił.
 - Nareszcie . Powiedzieliśmy wszyscy jednocześnie padając na łóżko.
 - Co teraz robimy ? Odezwał się Lou.
 - Hmmm .. Wiecie co ! Mam pomysł ! Odezwała się Roxanne.
 - Jedziemy n basen ! - dodała.
Wszyscy przytaknęliśmy na ten pomysł i poszliśmy się spakować. 

_________________________________________________________

No to prosze kolejną część <33

piątek, 26 kwietnia 2013

Liebster Award

Na początku chce baaardzo ale to baardo podziękować Roxanne za nominacje ! <33
                                                              Odpowiedzi na pytania:

 
1. Jak długi czas piszesz już opowiadania?
 Hmm .. od roku : )
 
2. Podaj pełną datę swoich urodzin.
 3 sierpień 1999r
 
3. Masz rodzeństwo?
Mam Siostrę : )
 
4. Masz zwierzątko?
Mam psaa ^^
 
5. Jaka jest twoja ulubiona piosenka? (nie koniecznie One Direction)
Nie mam ulubionej piosenki .. słucham wszystkiego : )
 
6. Masz płytę One Direction? Jak tak, to jaką ?
 Take me home : )
 
7. Masz książkę One Direction ,,Siła Marzeń''
Oczywiście ! <3
 
8. Jak długo jesteś Directioner?
Od niecałych 3 lat : )
 
9. Ile blogów czytasz?
Duuuużo ^^
 
10. Jak ma na imię twoja Best Friend?
Roksana *.*
 
11. Jaki jest twój ulubiony sport ?
Hokeeeej ! *.*
 
Zasady:

Liebster Award jest to wyróżnienie przyznawane przez innych blogerów.Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która przyznała nagrodę. Następnie nagrodzony nominuję 11 osób (informując je o tym) oraz zadaje im 11 pytań.
Nie powinno się nominować bloga, od którego otrzymało się wyróżnienie.

 

Nominuję blogi :

 http://blogo1daga.blogspot.com/

 http://www.1d-source.blogspot.com/

 http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/

 http://one-direction-polskiblogoffical.blogspot.com/


http://onedirection-opowiadaniebyklaraii.blogspot.com/
http://moje-opowiadanie-onedirection.blogspot.com/
http://i-and-one-direction.blogspot.com/
http://fefa-opowiadaniaoonedirection/
 http://youandior1d.blogspot.com/
 http://onethingopowiadanieo1d.blogspot.com/
 http://you-are-my-kryptonite-1d.blogspot.com/
 
 Mojee pytania :
1. Dlaczego kochasz 1D ?
2. 1 życzenie jakie chciała byś by się spełniło ?
3. Pełna data urodzin.
4. Co byś chciała zmienić w swoich życiu ?
5. Kogo z członków One Direction wielbisz najbardziej i dlaczego ?
6. Masz książkę One Direction "Siła Marzeń"
7.Ulubiona piosenka One Direction ?
8. Jak zachowała byś się gdybyś spotkała One Direction ?
9. Dlaczego jesteś Directioner ?
10. Dzwoni do Ciebie ulubiony członek zespołu . Co robisz ?
11. Twoja mama sproadza do domu 1D. Co robisz ? 
 
 TO JESZCZE NA KONIEC.! WIELKIE DZIĘKI ZA NOMINACJĘ ! <33

środa, 24 kwietnia 2013

4

Obudziłam się o 9,00. Rox już nie spała, założyłam jakieś stare luźne życzy i zeszłam do kuchni gdzie Rox robiła śniadanie.
 - A ty co ? Nie śpisz. ? Spytałam przecierając oczy.
 - Jak widać nie . Zaraz będą chłopcy. Uśmiechnęła się zalewając patelnię masą do naleśników.
 - Co?! Cholera, musze się ubrać. Krzyknęłam i pobiegłam się zrobić.
Rox nadal robiła naleśniki i śmiała się. Kiedyś ją za to uduszę, nic nie mówi a dopiero jakies pięć minut przed zdarzeniem mnie o wszystkim informuje. Ale i tak ją kocham.
Ubrałam to i uczesałam włosy.
 - Caaaaaam ! Śniadanie ! Krzyknęła moja przyjaciółka.
Zeszłam znów na dół. Zjadłyśmy wcześniej zrobione przez Rox naleśniki. Nagle po całym domu rozległ się dzwonek do drzwi.
 - Otworzę ! Krzyknęłam do Roxanne, która ubierała się.
Podeszłam do drzwi i otworzyłam.
 - Gotowe !? Spytali podekscytowani Niall i Harry.
 - Na co ? Spytałam pokazując gestem ręki by weszli.
 - Jak to na co ?! Jedziemy do .. WESOŁEGO MIASTECZKA. Krzykną Harry.
Rox była już gotowa i zbiegła na dół.
 - To jak idziemy ? Spytała witając się z chłopcami.
 - No raczej nie innaczej. Zaśmiał się Hazz.
 - Ej  ! Czy wy do cholery możecie mi mówić wcześniej o wszystkim ?! Wydarłam się zdenerwowana.
 - Oj tam. Powiedziała Rox, ciągnąc mnie za ręke.
 - Zabije Cię. Powiedziałam.
 - Jasssneeee ! Powiedziała śmiejąc się.
Ustąpiłam i weszłam razem z nią do auta chłopców.
Dojechaliśmy w miare szybko. Niall i Harry, po drodze, cały czas ględzili na jakie kolejki pójdą. Ucieszyłam się że wreszcie dojechaliśmy. Zdziwił mnie jeden fakt ... Wszystkie kolejki były pozamykane ...
- Jak wy chcecie jeździć na tych kolejkach skoro są zamknięte ? Spytałam Niall'a.
 - One nie są zamknięte. Po prostu chcieliśmy trochę spokoju ... więc ... dziś całe miasteczko jest nasze . Powiedział.
No tak, cała ich logika. Harry i Rox już gdzieś znikneli. Dobiegliśmy z Niall'em do nich. Wsiedliśmy na "diabelski młyn"
 - A jak zwymiotuję ? A jak spadniemy ?  Pytała przerażona Rox.
Odkąd pamiętam ma lęk wysokości.
 - E tam, nic ci się nie stanie. Jestem przy tobie. Powiedział loczek obejmując ją ramieniem.
Popatrzałam na nich. Niall przytulił mnie a kolejka ruszyła. Ja i Rox cały czas się darłyśmy, a chłopcy się z nas śmiali. Nagle kolejka zatrzymała się na górze .
 - OO NIEEE ! HARRY MÓWIŁAM, JA SIĘ BOJE. ! Krzyczała moja przyjaciółka.
Chłopak cały czas śmiał się z niej.
 - NIALL DO CHOLERY, ZRÓB COŚ ! Krzyknęłam na blondyna.
Chłopak zaśmiał się, po czym popatrzał na Pana kierującego tą kolejką, a ten znów puścił ją.
W końcu zjechaliśmy na sam dół a nasza przejażdżczka dobiegła końca.
 - NIgdy więciej ! Powiedziała Roxanne a ja ją poparłam.
Jeździliśmy na jeszcze paru kolekach, potem poszliśmy coś zjeść, a na koniec zdecydowaliśmy że ja i Rox będziemy spały u chłopców. Był już wieczór. Wszyscy zmęczeni zasnęliśmy .

_____________________________________________

No to kolejna część, przepraszam że tak rzadko dodaję, ale szkoła i poprawy oczywiście. Mam nadzieje  że sie podoba .: ) Komentujcie i głosujcie po prawej stronie ---->
Z góry dziękuję ! <33 Miłego czytania <3

sobota, 6 kwietnia 2013

3

Następnego dnia zrobiłam to co zawsze rano. Przeczesałam włosy i poszłam pooglądać jakieś nudne jak zwykle telewizyjne programy. Nagle po całym domu rozległ się dzwięk mojego telefonu. Podniosłam się z kanapy kierując się w strone kuchni gdzie znajdował się telefon. Odebrałam.
 - Tak ? Spytałam.
 - Cam .. Musimy pogadać. Powiedziała zapłakana Roxanne.
Nie wiedziałam co się stało. Czemu ona tak płacze ?
 - Rox, kochanie co ci jest ? Spytałam przerażona.
 - Zaraz będe. Powiedziała i rozłączyła się.
Odłożyłam telefon i poszłam ogarnąć troche salon. Rodzice dziś wyjechali w jakąś długą delegacje na 2miesiące. Usłyszałam dzwonek do drzwi
 - " O to pewnie Rox" Powiedziałam sama do siebie.
Otworzyłam drzwi a w progu stała moja przyjaciółka. Płakała. Ale dlaczego ?
 - Wejdz. Powiedziałam a ta weszła.
Usiadłyśmy i od razu przeszłam do rzeczy.
 - Myszko, czemu płaczesz ? Spytałam kładąc ręke na jej kolanie.
 - Cam .. bo .. bo Harry .. Ja już mam tego dość .. ciągle o nim myśle .. to mnie przerasta .. a dziś .. dziś widziałam go w parku z jakąś dziewczyną. Powiedziała nadal płacząc.
 - Ale ... Rox, przestań płakać. Powiedziałam.
Dziewczyna delikatnie się uśmiechnęła. Wiedziałam że chodzi o Hazze. Jest w nim totalnie zakochana..
 - A teraz .. Nie dokończyłam ponieważ bo domu rozległ się dzwonek do drzwi a za nim kolejny i kolejny.
 - Cholera pali się czy jak ? Spytałam sama siebie idąc otworzyć.
 - Heeeeej ! Przywitali się chłopcy. Wcześniej przed przyjściem Rox napisałam do nich by wpadli."O nie .. tylko nie to .. nie w tym momencie " Pomyślałam widząc w progu piątkę chłopców z 1D. Mieli pare pudełek pizzy i jakieś cztery filmy.
 - Hej, wchodźcie . Powiedziałam.
Chłopcy weszli do środka a Rox szybko otarła łzy. Na jej szczęście c
hłopcy nie zauważyli że płakała.
 - Wybierajcie. Powiedział Lou pokazując nam tytuły filmów.
Wybraliśmy jeden z nich . Był to film " The last song".
Zaczęliśmy oglądać. W pewnym momencie pomyślałam że to dobry moment by pogadać z Hazz.
 - Możemy pogadać ? Spytałam loczka.
 - Jasne. Odpowiedział i  razem ze mną poszedł do kuchni.
 - Co to była za laska dziś w parku ? Spytałam wyciągając dwie szklanki.
 - Jaka laska ? Spytał siadając na blacie.
 - No ta co rano byłeś z nią w parku ? Spytałam ponownie napełniając szklanki pomarańczwym sokiem.
 - Aaaa .. chodzi Ci o Gamme ? Przecież to moja siostra . Odpowiedział śmiejąc się.
 - Mhm. Odpowiedziałam podając mu napój.
 - Zazdrosna ? Spytał
Zaczęłam się strasznie śmiać.
 - Haha ja ? Nie ja nie . Ale Rox owszem. Palnęłam .
 - Co że jak ? Rox powiadasz ? Podobam jej się ? Kocha mnie ? Dopytywał.
 - Nic ci nie powiem. Odpowiedziałam kierując się w stronę salonu gdzie cała reszta oglądała film.
Usiadłam obok Rox i Niall'a.
Obie zaczęłyśmy płakać przy filmie.
 - Wariatki . Powiedział Hazz i Niall jednocześnie przytulając nas.
Ja i Rox zaczęłyśmy się śmiać.
Po skończonym filmie oglądaliśmy jeszcze dwa a potem chłopcy musieli się już zbierać. Ja i Rox zostałyśmy same. Postanowiłyśmy już wcześniej że zostanie na noc.
 - Harry pytał czy go kochasz. Powiedziałam.
 - Co mu powiedziałaś ? Spytała przerażona.
 - No .. że tak. Zażartowałam.
 - Udusze Cię. ! Krzyknęła.
 - Żartowałam, cwelu ! Zaśmiałam się.
Dziewczyna zaczęła się śmiać razem ze mną i rzuciła się na mnie gilgocząc mnie.
Powygłupiałyśmy się a potem obie poszłyśmy spać. 

_____________________________--

Kolejna część. Jutro wstawie następną . Komentujcie ! <33

wtorek, 2 kwietnia 2013

CHCESZ KONCERTU ONE DIRECTION W POLSCE?
Jeśli tak to proszę podpiszcie te petycję.
(musisz później wejść na e-maila).
Do końca tego tygodnia musi być 1 000 podpisów
(nie wiem jak to zrobimy).

PETYCJA DO PREZYDENTA: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9483

PETYCJA DO LIVE NATION: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9484

PODPISUJCIE I UDOSTĘPNIAJCIE TO NA SWOICH STRONKACH,BLOGACH ITD.

sobota, 30 marca 2013

2

Dzień zapowiadał się świetnie, niestety, nie było tak jak miało być. Obudziłam się, przez roletę wydobywały się poranne promienie słońca. Odbyłam poranną toalete i poszłam do Rox. Byłyśmy umówione na jakiś spacer i zakupy. Tak też zrobiłyśmy. Ciągle nawijałyśmy o chłopakach. Gdy byłyśmy w kafejce zauważyłam chłopaka podobnego do Niall'a. Przyjrzałam się mu bardziej, nie myliłam się . Był to Niall ale nie sam. Był z jakąś brunetką, trzymali się za ręce i uśmiechali do siebie. Bolało mnie to. Nie mogłam na to patrzeć i wybiegłam. Zapomniałam nawet o Rox. Dziewczyna wybiegła za mną a ja nawet nie zwróciłam na nią uwagi.
 - Caaam ! Usłyszałam za sobą głos Rox.
Nie zwracając na to uwagi pobiegłam do domu. Mama jak zwykle w pracy tak samo jak tata. Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać do poduszki. Rox ciągle  wypisywała sms. Nie chciałam z nikim rozmawiać . Ale zastanawiało mnie jedno ... kim jest ta dziewczyna z kafejki która sprawiała że Niall był taki uśmiechnięty ? Że był tak szczęśliwy jak nigdy ? Zaraz ... czy to nie była .. Nathalie ? Nie wiem .. nie na widzę  tej dziewczyny. Zawsze się gdzieś za przeproszeniem wpiepszy. Wieczorem wyszłam się przejść . Założyłam na siebie jakiś stary za duży sweterek do tego zielone rurki i wyszłam. Poszłam tam gdzie zawsze przesiadywałam z Niall'em . Było to miejsce nad zatoką gdzie było widać część Londynu . Oparłam się o barierki i znów zaczęłam płakać. Usłyszałam za sobą kroki.
 - Moge ? Spytał znajomy mi głos.
Był to Niall. Szybko otarłam łzy i uśmiechnęłam się do niego sztucznie.
 - Jasne. Odpowiedziałam 
 - Widziałam Cię dzisiaj. Palnęłam.
 - Tak ? Jak Ciebie też, w kafejce. Byłem z Clennie. Moją kuzynką. Powiedział miło.
Szczerze mówiąc ? Kamień spadł mi z serca.
 - Mhm. Odpowiedziałam.
Chłopak objoł mnie  a ja położyłam głowę na jego ramieniu.
 - Cam .. Myślisz że moja przyszła żona jest gdzieś tutaj  ? Spytał patrząc na widok Londynu.
 - Mam nadzieje. Powiedziałam i popatrzałam w jego śliczne niebieskie oczy. Za każdym razem gdy na nie patrzę tonę.
 - Ja też mam taką nadzieję. Odpowiedział, pocałował mnie w polik i znów patrzał na krajobraz.
Uwielbiałam takie momenty gdy razem siedzieliśmy, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.
 - Cam .
 - Nom ? Spytałam
 - Wolisz mnie jako kolegę, przyjaciela czy .. chłopaka ? Spytał.
 - Hmm .. przyjaciela .. Powiedziałam choć prawda była inna.
 - Taaa .. mam nadzieje że za nie długo się to zmieni. Powiedział
 - EE.. Ale co ? Spytałam blondyna.
 - A nie nic. Ładnie tu. Poowiedział Niall zmieniając temat.
Wiedziałam że coś kręci. Przychodzimy tu od kąd zostaliśmy przyjaciółmi tzn. od jakiś 14 lat. Jak to szybko zleciało .. teraz mamy już po 19 lat.
Niall powiedział że musi się już zbierać. Miał jutro jakiś ważdy wywiad. Chłopak odprowadził mnie do domu. Gdy leżałam dostałam od niego sms-a jego treść:
"Dziękuje za dziś :* Dobranoc wariatko xx - Niall"
Uśmiechnęłam się do telefonu. Zaczęliśmy ze sobą pisać. Temat głównie opierał się na Rox i Hazzie. Jak ich zesfatać .. Nie wiedząc nawet kiedy zasnęłam
 _____________________________________________

2 część.. Jutro postaram się wrzucić kolejną. A teraz miłego czytania :*